Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


sobota, 21 marca 2015

Sypialnia

Hej!


Tak... Dobrze przeczytaliście. Sypialnia.
Spytacie się GDZIE? Tam gdzie zawsze była!
Ot, wytrzebiłam chłopców z ich pokoju!
Pokój ten pierwotnie był naszą sypialnią od samego początku, z biegiem lat jednak rodzina nam się powiększyła i zapadła decyzja - oddać go młodszym chłopcom. Jak ten pokój wyglądał przy ich bytności , można zobaczyć  TUTAJ. Dla informacji dla tych co jeszcze nie w temacie - mamy małe mieszkanie, bo trzypokojowe i na potrzeby naszej piątki o wiele za ciasne. Zrezygnowaliśmy z sypialni na rzecz chłopaków, ale nie rozwiązało to absolutnie problemu. Bo cóż się okazało? Chłopcy są jak ogień i woda, zbyt różni od siebie, także w głównej mierze przegrywał zawsze ten młodszy. Koniec końców Joshua wyprowadził się ze spaniem z tego pokoju i to na dobre. A Niklas i tak większość czasu spędza w pokoju Tima (który to pokój już za parę miesięcy będzie jego).
Także na tak zwaną "wystawkę" wyleciała nie tylko prastara meblościanka z salonu, ale i łóżko piętrowe.
Zapytacie się pewnie, jak teraz się wszyscy odnajdują w nowej sytuacji?
Odpowiem -  nie jest gorzej niż było.
Lepiej byłoby, jak oczywiście każdy z chłopców miałby swój pokój i swoje łóżko, ale ba! Z racji, że podobno mam wygórowane życzenia na nasze przyszłe czteropokojowe lokum (bo przecież bez ogródka absolutnie żadnego innego mieszkania nie chcę), to trzeba się było na tym naszym starym mieszkanku przeorganizować.


Tą szafę już pokazywałam u mnie na blogu. Jest drewniana i chociaż to tylko świerk, bardzo masywna. Ma swoje lata, bo jest z nami już? 
...około 20-stu lat!
Nie będę  t r e n d y, bo nie myślę jej przemalowywać na biało, tak  samo zresztą jek i resztę mebli w tym pomieszczeniu (chociaż białe meble także lubię). Wszystko podoba mi się takie jakie jest i już! ;)





Tą pościelą także zdążyłam się już pochwalić na blogu.
To moja ulubiona. Mam "hopla" na punkcie motyli, tak jak i odcieni niebieskiego. Trudno nie zgadnąć, że turkus  jest bardzo wysoko na mojej liście kolorów...
To kolor pachnący latem, morzem, urlopem i co za tym idzie - sielanką...




Tak właśnie wygląda nasza sypialnia - letnio, wakacyjnie, w skandynawskiej prostocie... :)
Łóżko, szafki nocne i półki na ścianie, nie są kompletem od szafy, chociaż są z tego samego drewna.






 Z racji, że łóżko wiele lat spędziłow piwnicy rozłożone na części pierwsze, nic w sumie do sypialni się z tamtego okresu nie zachowało. Trzeba było kupić nowe materace, dywaniki, lampy...
Wybrałam prostą Ikeowską lampę KVART do przymocowania do ściany. Przymocowałam jednak do półki, bo jest to bardziej wygodne. Myślałam z początku o czymś innym, stojącym na szafce nocnej, jednak doświadczenie życiowe z moimi dzieciakami wzięło górę (niejedna stojąca już wylądowała na podłodze).

źródło: Ikea







Nad łóżkiem została mi jeszcze pusta przestrzeń do zagospodarowania.
Z początku chciałam tam zawiesić pewien obraz (200 cm na 140 cm...hihi!) i nawet już chciałam go kupić, jednak zmierzywszy odległość od półki do sufitu, ręce mi opadły. Oczywiście, że wszedłby mi! (czego to Dorotka nie potrafi..hehe!), ale...
Byłby od półki pod sam sufit!



Zeby nie ta komoda z nakładką-regałem co widać na zdjęciu niżej, to nawet może i by to jakoś wyglądało. Bo byłoby więcej białego tła , które optycznie powiększa pokój. Niestety komoda z regałem musi zostać, także sen o zaj........ym obrazie pękł jak guma w majtkach.
Nie mam narazie żadnego pomysłu co tam zawiśnie. Przeglądając blogi najczęściej widzę obrazy, galerie rodzinnych zdjęć, lustra (?), jelenie rogi(?!).
Jedno jest pewne - galerii rodzinnej nad łóżkiem nie chcę, bo jakoś nie uśmiecha mi się łazić po becie, żeby to czyścić. Lustro? Hmmmm... Raczej przeglądać bym się w nim nie mogła, chyba, że by było w pozycji bardziej od ściany, ale takie coś to zostawię dla "fantastów" i pasjonatów co niektórych spraw  (hihi!).
Rogi?!
Hmmmmmm... 
Nie wiem, czy Najdroższy by się z tego ucieszył, jakby coś takiego mu na głowę spadło, (dosłownie i w przenośni... hahahahaha!). Z drugiej strony n i e b e z p i e c z n y gadżet, bo jest ryzyko, że może krzywdę przy spadnięciu zrobić.

Ba! Narazie jest pusto i też dobrze!




Kupiłam trzy dywaniki  ADUM z Ikea.
Wybrałam kolor kości słoniowej.Są przyjemne, mięciutkie, miło się po nich stąpa...
źródło: Ikea





 Wybaczcie jakość zdjęć, ale aura dzisiaj na dworze jak na marzec przystało - "w marcu, jak w garncu"...








Dziękuję tym co dotrwali do końca... :)

Miłej niedzieli Wam życzę!
Pa!
:)))


56 komentarzy:

  1. Szafa mnie zachwyciła. Piękna, pojemna, elegancka, drewniana. Wszystko czego oczekuję od szafy. I w moim ulubionym kolorze. Cudo. Rewelacyjnie urządziłaś cały pokój. Czuć w nim lato i wakacje :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meble mają formy klasyczne, zaokrąglone, co daje im ponadczasowość i co za tym idzie nie są z płyty tylko z masywnego drewna. Mimo ich wieku nadal cieszą oczy, nic się nie rozpada, chociaż przeżyły już z nami wiele. Szafa, szafki nocne, półki i łóżko nie są lakierowane. Minusem jest to, że są ślady zacieków, czy jakieś odbarwienia gdzieniegdzie, ale przecież teraz vintage jest na czasie? To i po co miałabym to likwidować, sam urok... hehe! Plusem, że nie ma lakieru jest to, że można bez problemu pozbyć się naturalnego vintage, wystarczy tylko przetrzeć zwykłym papierem ściernym. Naturalnie trzeba przetrzeć wtedy cały mebel, bo drewno pod spodem jest jaśniejsze.

      Usuń
  2. Witaj Dorotko !
    Znając Ciebie to za chwilę coś nad łóżkiem zawiśnie !będzie to dobry zakup bo masz dobry gust !
    ładną masz sypialnię !Za chwilę następny wyfrunie i będziesz miała za dużo pokoi ,będzie ciasno
    gdy wszyscy się zjadą .
    Pozdrawiam serdecznie Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne że zawiśnie! (bylebym tylko nie zagraciła tej powierzchni! hihi!) Narazie szukam czegoś, co będę mogła śmiało powiedzieć - o tak, to jest TO!
      Do wyfrunięcia jeszcze trochę czasu zostało. Tim wraca na początku czerwca z Norwegii, potem ma jeszcze szkołę do końca września chyba. Także następny pokój dziecięcy będę urzandzać prawdopodobnie dopiero na początku przyszłego roku.Obecnie jest trochę misz-maszu w domu, ale jesteśmy i tak do tego już przyzwyczajeni....
      Serdeczności............

      Usuń
    2. Witaj Dorotko !
      Najlepszy moment jest taki gdy wchodzę do sklepu i mówię o to jest właśnie to !
      Ponieważ w sklepach jest coraz więcej rozmaitości a mój gust ,a mój gust????
      Ostatnio miałam kupić małe firaneczki ,ponieważ nie chciałam wydać dużżżżo pieniędzy ,
      poprosiłam pana który mnie obsługiwał aby rozłożył mi te ,te ,te ,tamte .Porozwijał
      no cóż wszystkie ładne ale te najładniejsze .,,Pan mówi ma pani dobry gust"a ja mówię ile
      kosztują ???? OCH co tam pieniądze ale gust się liczy .
      Dorotko wspaniałych świat ,radosnych spędzonych w gronie rodzinnym .
      Dużo zdrówka ,dla całej rodzinki.
      Pozdrawiam Ciebie serdecznie ,buziaki
      Irena

      Usuń
  3. U Ciebie jest piękna wiosna za oknem, u mnie dziś spadł śnieg :P Ale słonko od rana działa więc może ... :) Na tej wolnej przestrzeni może jakieś dwa mniejsze obrazki komponujące się ze sobą? Bardzo mi się podoba sypialnia :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa mniejsze, albo jeden większy... To jest pewne. Tylko z jakimi motywami? Narazie pustka w głowie...
      :)

      Usuń
  4. Wiosna za oknem na całego, a u nas przywitał nas śnieg i 6 na minusie, co tam najważniejsze że jest słoneczko.Ja też lubię niebieski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebieski towarzyszy mi od wielu (bardzo wielu) lat... Zmieniają się tylko upodobania do jego odcieni... :)

      Usuń
  5. Pięknie i przytulnie... a pościel jest cudna:)
    słonecznej niedzieli kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedziela minęła jak z bata strzelił... :( Jutro znowu ten nielubiany poniedziałek....

      Usuń
  6. Motylki to i ja lubię a kolor niebieski też mi się kojarzy z latem i morzem albo też z sielskością wiejskiego domku :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej dodatkami można sobie urlop w domu przedłużyć... ;)

      Usuń
  7. Dorotko, masz piękną sypialnię,pościel jest świetna i wiosenna. Pozdrawiam serdecznie. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha ha ha co do rogów to masz rację, po co niepotrzebnie męża stresować ;)
    Jednak wierzę, że coś tam w końcu powiesisz, wszak miejsce nie zapełnione to miejsce stracone ;)))
    Twoja pościel to cudeńko samo w sobie i ona teraz w tym pomieszczeniu gra pierwsze skrzypce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najdroższy kiedyś powiesił rogi w przedpokoju, zaraz przy garderobie. Jestem taka na to wrażliwa, bo pech chciał i spadły! Co prawda nie jemu na głowę, ale blisko czyjejś innej, na szczęście nic się nie stało, ale MOGŁO. Także takie gadżety to kochana nie u mnie w domu więcej!
      Oczywiście, że napewno coś wymyślę, żeby było ładniej i nie tak pusto, narazie oglądam inne sypialnie w sieci, ale jakoś nic mi nie podchodzi z tego co tam znajduję nad łóżkiem.
      Mnie też ta pościel urzekła od kiedy ją zobaczyłam w H&M. Mam jeszcze inne, które lubię (Tim mi zgarnął jedną do Norwegii, a niech spróbuje tylko ją nie przywieźć - uduszę!!!).Poduchy, pościel, narzuty... W sumie to one kolorami wprowadzają klimat w sypialni.Dlatego na półkach nie stoi u mnie wiele, nie chcę wprowadzać zbyt dużego chaosu. To co mnie drażni, to ten biały regał stojący na komodzie. Niestety musi zostać, są tam zabawki Niklasa i cały jego jakże potrzebny kramik.... Ba! Na małej przestrzeni niestety wszyscy musimy ponieść ofiary...
      Serdeczności......

      Usuń
  9. fajna sypialnia :-)))
    a co nad łóżkiem może zdjęcia??? - ja osobiście lubię foty właśnie an ścianie :)

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Foty ja też lubię na ścianach (mam dwie galerie rodzinnych zdjęć- jedna w salonie, druga w przedpokoju), jednak nad samym łóżkiem jakoś nie mam przekonania, bo tak jak napisałam w poście, nie mam po prostu ochoty łazić nogami po łóżku, żeby się do nich dostać, żeby to dobro z kurzu przecierać. Zresztą drewniane łaty pod materacem, nie wiem czy by to wytrzymały, bo co prawda motylki lubię, ale sama motylkiem nie jestem..... hahahahaha! (wagowo, to tak dla jasności)

      Usuń
  10. Jest fajnie, i przyjemnie :-) Jak nic nie będzie na tej ścianie, to też będzie dobrze :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wreszcie jakiś rozsądny komentarz! Dziękuję... :)

      Usuń
  11. Masz rację Kochana, bez ogródka ani rusz . Fajna ta Wasza sypialnia, szafa cudna, ach jakby mi sie przydała taka pakowna , niby mamy szafy i rzeczy regularnie oddajemy dla ubogich ale coś ciągle miejsca brak.
    :-) Ciekawe jakby Twój Ślubny zareagował, idzie do łóżka a tu ... tadam! .... rogi :-)
    Mój by tego nie puścił płazem :-)
    Uściski, dobrego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, może i niektórym ogródek do szczęścia nie jest potrzebny, ale mi akurat daje sporo radości , frajdy, to mnie odpręża... Jakiś czas temu rozmawiałam z panią wychowawczynią od mojego Najmłodszego. Pytała się o to i owo i jak tam sprawy zmiany mieszkania u nas się poruszają, etc. Powiedziałam jej, że bez ogródka żadnego innego mieszkania czteropokojowego nie chcę, chociażby nie wiem jak fajne było. Co mi odpowiedziała?
      - A po co pani ogródek? A ile to się to w roku używa, trzy miesiące i tyle.
      Moja odpowiedź:
      - I co z tego, że trzy miesiące... Ale za to jakie intensywne!

      Echhhhh... Przecież my tam spędzamy całe lato. Grillujemy, siedzimy do późna w nocy z sąsiadami i przyjaciółmi (aż komary nas potną! hihi), Ja nawet potrafię zasnąć sobie na leżaku w dzień, chodzę parę razy wokół i oglądam każde źdźbełko, bo mnie to cieszy... I miałabym z tego zrezygnować? O nie!

      Kochana, gorzejby było, jakby rogi w nocy na niego spadły i by tego nie przeżył! Dopiero miałabym wyrzuty sumienia, a jeszcze jakby zaczął mnie jako duch w nocy straszyć... Masakraaaaa! hehe! ;)))

      Usuń
  12. Ale masz fajną sypialnię!!!Podobają mi się te turkusy.I wiesz,jakoś nie dziwię się,że masz w niej motyle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie myśl sobie, że gromadzę pościele tylko z takimi motywami!
      Spoko. Lubię odcienie niebieskiego, to fakt, dlatego przeważają poszewki właśnie w takim kierunku. Lubię też beże, biel, zieleń. Motylki kocham, ale mam i kratki i floralne komplety w szafie. Czego nie mam to chyba tylko groszków i różyczek. Jakoś nigdy mi nie było do takich pościeli po drodze...

      Usuń
  13. Dorotko sypialnia super, zwłaszcza pościel :)
    A ja też sypialni nie zamierzam przemalowywać na biało tylko dlatego, że wszyscy tak robią :)
    Bądźmy wyjątkowe jak nasze wnętrza hihihi
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnie stwierdzenie mnie rozwaliło! hehe!

      Usuń
  14. Dorota, a moze jakas reprodukcja z motylami ? Skoro tak je kochasz.Mysle ze pasuja do sypialni, w jakis fajnych pastelowych kolorach moze. Mnie sie sypialnia podoba, a szczegolnie ta komoda , co to jej kawaleczke pokazalas. Moglaby byc moja ;-) . Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będzie to coś z naturą. Napaliłam się w Ikea na ten potężny obraz na płótnie z drzewami, przez które słońce przedziera się przez korony. Obraz jest tak realistyczny i piękny, że zapragnęłam go mieć. Niestety zbyt obszerny, jak na możliwości tego pokoju.Optycznie mocno zawęziłby pomieszczenie. Zeby właśnie nie było tej komody, którą dojrzałaś na zdjęciu, byłoby o.k.. bo wolna ściana obok stworzyłaby dodatkowe tło. Niestety muszę szukać czegoś mniejszego. Dlatego przefiltrowywuję domy wysyłkowe z takimi rzeczami w sieci. Jest sporo podobnych obrazów do tego z Ikea, ale jakoś one mi się nie widzą... Myślałam też o motylach na płótnie, ale nic mi z tego co przeglądałam nie wpadło w oko. Tak samo zestawienie - morze i plaża. Chciałabym - patrząc na to co zawiśnie, mieć pozytywne odczucia i radość dla oczu. Obejrzę jeszcze jakieś kwiatowe zestawienia, może z tego coś mnie urzeknie....
      Pozdrowionka................

      Usuń
    2. A moze po prostu kupisz gotowa blejtrame i maly zestwa farb olejnych dla poczatkujacych i sama cos namalujesz ? To nie musi byc nic specjanie trudnego, po prostu namalujesz swoje kolory... jak tecze...ale moze w poziomie ....moze cos w oddali.... Ja czasami tak robie, potem wystawiam to na pokazach , czy tez wystawach rzeczy ktore przerabiam i sprzedaja sie wszystkie. Ostatnio malowalam na zespolonej starej boazeri-tak to sie mowi ? Malowalam farbami akrylowymi, sama dorabialam kolory - jakies pierdoly, butelki z winem , troche decoupage pomiedzy i wiesz co? Ludzie zlapali mi to na prezenty na swieta. Ale sie zdziwilam. Nie , nie mam talentu,mam tylko checi . Moze i Ty sprobujesz ? Blejtrama czy jakies staredechy sosnowe , troche checi i bedzie czastka Ciebie :-)

      Usuń
    3. Aniu, takie farbki to Ja mam..hehe! Jednak nie sądzę, że aż taki talent, żeby moje dzieło cieszyło oczy. Kiedyś próbowałam swoich sił w rysowaniu i szkicowaniu ołówkiem. Coś odpatrzone nawet i nieźle mi wychodziło. Jednak coś z głowy, a już w kolorach i to farbami (!) to dla mnie za o dwa numery za duże buty... Grzebiąc wczoraj w sieci natknęłam się na płócienne druki dmuchawców... Powiem Ci, że te roślinki zawsze mnie urzekały. tak przeglądałam i przeglądałam i coraz bardziej mi się to podoba. Tylko znowu dylemat - bo podoba mi się parę obrazów, nie mam pewności, który fajniej by pasował do mojej sypialni... Mówię Ci kobieto - jak nie urok, to sraczka.... hehe! ;)

      Usuń
  15. A ja zakochałam się w Twojej pościeli! I właściwie nie potrafię z jej powodu nic więcej zobaczyć....CUDO! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam w H&M HOME... Niestety już nie jest dostępna.Byłam nawet ostatnio na ich stronie internetowej i muszę stwierdzić, że nie mają nic w ten styl w swojej ofercie, w ogóle nie mają teraz nic uczciwego.Może bliżej lata coś się u nich z takimi motywami ruszy.

      Usuń
  16. Fajnie, że znowu macie sypialnię dla siebie.
    Bardzo mi się podoba, taka prosta naturalna i bardzo przytulna.
    Pzodrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Dorotko, meble są rewelacyjne i faktycznie ani się waż przemalowywać, są takie ciepłe, białe nie! Na razie masz tak ascetycznie, ale znając Ciebie to się zaraz zmieni...juz widze Twoje ulubione turkusowe akcenty i oczywiście motyle:)) czekam na dalszy ciąg...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam Ci się, że najpierw musiałam sprawdzić w Google, co to znaczy "ascetycznie"... hihi! Tyle lat poza granicami PL robi swoje. No cóż, jest surowo, trochę pusto, ale nie chcę przesadzać z zawalaniem półek, szafek nocnych, czy w ogóle już ściany nad łóżkiem. Sypialnia ma być oazą spokoju, dlatego też nigdy nie pojawi się w niej telewizor. Laptop i owszem, można sobie tam coś na łóżku poczytać, czy poprzeglądać, ale telewizor odpada! Tak w ogóle to się nowego w salonie jeszcze niedorobiłam, a nawet i za nim nie tesknię. Rzadko kiedy oglądam coś w telewizji, chyba że jakiś serial, w który się wciągnę.

      Usuń
  18. Podoba mi się w Twojej sypialni. Drewniane meble zawsze do mnie przemawiają. Bardzo ładna szafa i przede wszystkim posiada lustra. W przestrzeni do zagospodarowania (nad łóżkiem) chyba najlepiej jednak będzie wyglądał obraz albo 2 lub 3 mniejsze współgrające ze sobą obrazki.
    Doskonale rozumiem Twoje zauroczenie motylami. Pościel śliczna;-niebieskie/turkusowe motyle na poduchach robią miłe wrażenie.
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalne drewno dodaje zawsze ciepła pomieszczeniu, a jeszcze jak są meble w zaokrąglonych kształtach, to jest już pełna harmonia.
      Myślę o czymś pojedyńczym, albo w dwóch obrazach. Jakoś liczba 3 w sypialni mi zabardzo się nie widzi. Takie jakieś mam wewnętrzne odczucie...hihi!

      Usuń
  19. A ja Dorotko lubię drewniane meble i wcale nie uważam, że muszą być białe. Jakiego masz pięknego storczyka! Co Ty robisz, że tak kwitnie cudnie? Nie mam w ogóle ręki do tych kwiatów, a szkoda bo bardzo mi się podobają.

    ściskam, K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Storczyki to też moja pasja (ogólnie lubię kwiaty). Mam ich parę, niestety nie tyle co bym chciała, bo i miejsca to też potrzebuje. Nie mam problemów z ich hodowlą, nawet je już porozmnażałam. Najważniejsze jest - nie przelać wodą! Najlepiej jest nadwyżki wody od razu wylewać z osłonek. Można też doniczkę zanurzyć na chwilę w wiaderku z wodą i pozwolić swobodnie jej obcieknąć.Trzeba też podnaważać, bo rośliny tak jak i my ludzie także potrzebują witamin. Możesz kupić płynne nawozy do rozrabiania z wodą, możesz też kupić pałeczki do wtykania. Ja używam i to i tamto w zależności co mi akurat w ręce w sklepach wpadnie (a się w domu skończy). Raz na dwa, trzy lata trzeba storczyka przesadzić. Potrzebna Ci będzie do tego celu specjalna ziemia, a właściwie substrat. Wyjmiesz storczyka ostrożnie z doniczki, wymyj go pod wodą całego. Obetnij część korzonków tych co były w ziemi, pozostawiając tylko parę najzdrowszych (powietrznych korzeni nie obcinaj!).Wsadź z powrotem do doniczki, część powietrznyj korzeni zakryj także ziemią, i wypełniaj substratem na tyle, żeby roślina była dość stabilnie i ciasno osadzona. Delikatnie podlej i...
      Uwaga: od tego momentu następny raz podlej dopiero za dwa tygodnie! Przesadzać się także w sumie powinno jak roślina przekwitła.

      Usuń
    2. Acha! Przesadź w tą samą doniczkę, w której storczyk rósł, najpierw jednak dobrze ją umyj! ;)

      Usuń
    3. Nie przelewam nigdy właśnie, zawsze wstawie do wody i czekam aż obcieknie. Nawożę według instrukcji... a liście mi żółkną po czasie i więdną.. Przesadzić storczyka po 3 latach? Dorotko mi się nawet pół roku nie trzyma! :( A tak je lubię...Chyba nie mam ręki do tych kwiatów..

      Usuń
    4. Hmmmm... Może podlewasz kiedy jeszcze tego nie potrzebuje? Najlepszym wskaźnikiem jest włożyć palec w substrat. Jeżeli poczujesz wilgoć, jeszcze nie jest czas napodlewanie.

      Usuń
  20. Czy szafa to Mazurek? Też mieliśmy cały komplet sypialniany taki - to juz 20 lat.
    Pościel piękna
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, szafa nie jest polska, była sprowadzana na zamówienie z Włoch, kupiona została w niemieckim sklepie Zingsheim. Zastanawiałam się, czy wziąźć z lustrami, czy bez, wybrałam lustra i wiem, że dobrze zrobiłam. Na lustrach była jeszcze kratka z listewek, ale moje dzieciaki (i nie tylko moje) szybko się z nią uwinęły. Ba! Szkoda, że jej niema... Wyglądało to bardzo dekoracyjnie. Teraz, żeby to zrobić na nowo, trzebaby było drzwi rozbierać, a to są i koszta i jakoś w sumie do takich luster jak teraz są w już się przyzwyczaiłam...

      Usuń
  21. Też jestem zwolenniczką mebli w kolorze drewna chociaż te białe też mi się podobają ale brak mi odwagi aby cokolwiek przemalować.Twoja sypialnia jest super. Pościel bajeczna. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to nie chodzi akurat z tą sypialnią o brak odwagi, tylko o zdrowy rozsądek. Nie podążam ślepo za modą, chociaż białe meble lubię i nawet kupiłam ostatnio. Drewno lubię także i sypialnia podoba mi się taka jak jest. Czas oczywiście nie pozostawił jej nietkniętej, ma rysy, przebarwienia, ale... o wiele gorzej byłoby to widać, jeżeli by była biała. A na ""zwintażowanie" wszystkiego co mnie otacza jakoś nie mam ochoty, bo i po co? Jeżeli ma być coś szarpnięte przez czas, to niech to będzie naturalnie.

      Usuń
  22. Dorotko dawno nie zaglądałam ,dzisiaj nadrobiłam zaległości , wszystko mi się podoba i pościel i rewelacyjny wieniec ,i baranek z ciasta i tak mogłabym bez końca, storczyk fundnełam sobie na Walentynki był przepiękny ale już go nie ma i to był mój ostatni dość,nic na siłę.Pozdrawiam serdecznie z nad jezior mazurskich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zniechęcaj się jednym kwiatkiem. Ja też kiedyś nie miałam w storczykach powodzenia. Trzeba trochę o nich poczytać, bo przecież wymagają innej nieco pielęgnacji niż na przykład paprotka... Dowiedz się o nich więcej, a będą cieszyć Twoje oczy o wiele dłużej. Ja swoje już porozmnażałam. Zebyś mieszkała bliżej, sprezentowałabym Ci moje nadwyżki, bo już nie mieszczą mi się na parapetach. Część narazie stoi u Tima w pokoju, ale jak On wróci z Norwegii będę musiała z kwiatkami się niestety wynieść...
      Buziaki! :)

      Usuń
  23. I like your butterfly bedroom! Got a fabulous orchid!

    OdpowiedzUsuń
  24. Pościel z motywem motyli skradła moje serce, uwielbiam Motyle :-) Dobrze, że szafę zostawiłaś niepomalowaną, jest bardzo ładnie tak jak jest :-) lubię tu zaglądać, choć dopiero od niedawna i nadrabiam ciągle starsze posty :-) Serdeczności :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. drewniane meble, to samo dobro, nie ma sensy ich przemalowywać, a jeżeli już się zdecydujesz to tylko bejcą. Storczyk cudnie kwitnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wiosnę masz, bo juz motylki przysiadły na pościeli. ;) Fajnie, że odzyskaliście sypialnię, chociaż zmiany pewnie wcale nie były łatwe do przeprowadzenia. Czterech chłopów w domu, to wyzwanie! :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajna ta Twoja pościel. Motylki iście wiosenne ;) Meble wyglądają na masywne i konkretne. Ja to bym je malnęła białą bejcą albo woskiem w płynie, ale to ja... Mam fioła na punkcie bieli ;) Sama wiesz... hihi. Ogólnie bardzo fajna sypialnia, a co do zaplanowania przestrzeni nad łóżkiem, jeszcze do tego dojrzejesz ;) Nie ma co się silić na jakieś lustra i rogacze ;) P.S. Uśmiałam się czytając te Twoje sypialniane przemyślenia ;)
    Aha, no a kiedy można oczekiwać Twojego wielkanocnego stołu? Talerze doszły? U mnie kolejna odsłona, tym razem w kolorze pudrowego różu i szarości. Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)