Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 9 sierpnia 2015

W klimatach lata... (czesc 2)

Witajcie!


 W komentarzach pod poprzednim postem wyczytalam pewne stwierdzenie: " ...i ta Twoja konsekwencja koloru"... hihi !
O tak! Odcienie niebieskiego to moja choroba nieuleczalna (ale jakze przyjemna), ktora trwa juz dobre dwadzescia lat. Kiedys bylo to kobaltowe szklo, potem przerzucilam sie na blekity i turkusy. Stwierdzilam tez, ze wszystkie te odcienie swietnie sie ze soba komponuja. I dziekuje Panu Bogu na wysokosciach, ze jak przyszla faza we wnetrzarstwie na biel, to nie wyrzucilam moich starych kobaltowych zbiorow szkla (a juz byly przygotowane do kontenera!). Teraz ciesza oko w bialych witrynkach, bo biel i kolor blue to jest praktycznie para idealna...
Blekity, turkusy, kobalty, granaty, to kolory lata, urlopu, blogosci, radosci, czyli tego co odpreza, cieszy... Uwielbiam klimaty lata nie tylko na dworze, ale i w domu. Pewnie Ci co sa stalymi bywalcami tego bloga dawno juz to zauwazyli. Jakies motylki, wazki, muszle, i przede wszystkim kolorystyka - w wiekszosci turkus.
Zabieram Was dzis znowu do ogrodu, bo tutaj glownie toczy sie ostatnio moje zycie w klimacie takim jaki lubie - niekonczacego sie lata-  czyli hamptonowo bedzie... ;)))

Uwaga! Sporo zdjec!!!



























I troche kwiecia...
Nigella zaczyna juz przekwitac, ale nawet te przekwitle kuleczki tez wygladaja interesujaco...


Tak samo glowka tej lilii... Przekwitnieta ozdobila jesze flakon w pokoju dziennym...


Puscilam w tym roku na pawilon powoj ogrodowy. Niestety jest tylko jednoroczny. Mysle o czyms, co by ozdabialo go rok w rok.




Mozna juz powoli scinac i zasuszac chortensje. Bedzie to namiastka i mylym wspomnieniem lata w zimowe dni...





Dalie obecnie kroluja  u mnie w ogrodzie.

Lawenda przekwita, ale nadal ma mase latajacych amatorow...

Nabylam niedawno mimoze, musze powiedziec, ze bardzo dobrze sie zaaklimatyzowala. Oczywiscie na zime zabiore ja do domu.





Rudbekie  sa jak male slonca...

Kwitnie tez moja truskawkowa kukurydza... Bedzie z czego znowu robic wianki na jesieni... :)


Mam nadzieje, ze dotrwaliscie do konca... hehe!
W sumie poprzedni post nie tak dawno byl wrzucony, ale wczesniej tyle czasu mnie nie bylo, ze teraz musze nieco nadrobic zaleglosci. Tym bardziej, ze... 
...moj komp jest na prawiony!!! (hura!)
Cala akcja trwala tylko trzydni z wysylka do Amazon i powrotem paczki, zrobie im laika na Faceboku, a co tam... ;))) Jeszcze tylko Tim musi mi zainstalowac na kompie polskie znaki i bedzie wszystko jak trzeba...

Milego poczatku tydodnia dla wszystkich zagladaczy....
Paaaaaaaaaaaa! :)


lampiony-solarki z materialu (nie z papieru) - Kik
swieczki-rozgwiazdy, turkusowy ptak, turkusowa gabka, turkusowe groszki i kamyczki, szklane kamyki - Aldi
zygzakowate nakrycia pod talerze - Ernstings family
bialy drewniany stol ÄNGSÖ - Ikea
biale drewniane krzesla ÄPPLARÖ - Ikea


61 komentarzy:

  1. Dorotko, zawsze u Ciebie jest tak pięknie wszystko udekorowane, że nie mogę się napatrzeć i wciąż się zachwycam. Altanka i jej aranżacja..... no wspaniała po prostu :) Te buteleczki z kwiatami na kratce podbiły moje serce, ależ świetny pomysł :)
    Kolorowy, kwiatowy ogród zaprasza do spacerów i wypoczynku :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami chce mi sie dekorowac , czasami nie... Takze kochana " nie zawsze"... Bo albo czas na to niepozwala, bo zyjemy w czasach ciaglej gonitwy, albo czlowiek jest zbyt zmeczony praca. Oczywiscie blogowanie jest dopingiem do kreatywnosci w aranzacjach, ladnym urzadzaniu domku, ale zdarza sie, ze zjadamy objad na talerzach "z roznej parafii", bo wazniejsze jest to co na nich smakuje, a nie jak wygladaja... ;)))

      Usuń
  2. Lato jest czasem, w którym niewiele ma sie czasu na komputer, ja też mam obecnie spore zaległości na blogach, ale nie umknęło mi uwadze, brak Twej osoby i już od jakiegoś czasu wypatrywałam Cię, dlatego bardzo się cieszę, że znów jesteś :)
    Altana z lampionami mnie urzekła. Ja też mam swoje ulubione kolory już od lat i mimo prób i szczerych chęci z wprowadzeniem zmian to nie udaje się. :)))) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjdzie jesien i zima, to bedziemy wiecej siedziec w domu. Dlatego wole tez korzystac jak najwiecej (i intensywniej!) z urokow lata na dworze.
      Mam troche problemow, nie chce ich przerzucac tutaj na blogowy swiat. Na szczescie jeden z nich - komputer, jest juz naprawiony, musze tylko jeszcze poszukac polskie znaki, to bedzie lepiej sie czytac. Milo mi, ze za mna zatesknilas... i ze az tyle osob odezwalo sie do mnie na priv. Czuje sie, ze skrzydelka mi sie wyrzynaja i bede zaraz fruwac z radosci....
      Altana nie wyglada jeszcze tak jakbym chciala. Marzy mi sie taka bardziej zarosnieta. Mysle o czyms innym zamiast powoju. Kusi mnie obsada dzikim winem... ;)))
      Kochana, jezeli masz swoje ulubione kolory, to po co wprowadzac inne, obce,i te "nie Twoje"? Jezeli czujesz sie w nich bezpieczna, to olej trendy i z y j w swoim domu!
      A jakie to kolory?

      Usuń
    2. Życzę pokonania problemów :) Jako dziecko nie miałam ulubionych kolorów ale nie lubiłam jaskrawych. na wysokości dwudziestu coś lat weszły beże, pomarańcze i żółcie i tak zostało :)

      Usuń
    3. No to trzymaj sie tej tonacji kolorow! Pamietam ten czas jak weszly te pomarancze, zolcie, beze i czerwienie. Przemalowalam wtedy sciany w sypialni na pomarancz, u Tima w pokoju na scianie byl pomaranczowy pasek. W pokoju dziennym przemalowalam najpierw jedna sciane na koralowa czerwien, potem mi sie odwidzialo i dwie sciany dostaly kolor lososiowy.Przedpokoj obdarowany zostal kolorem piaskowym (ten odcien naprawde byl ladny).Obecnie jedynie w przedpokoju, gdzie wisi wieszak na nasze kurtki zostala resztka z cieplych tonacji (malinowy roz), bo nie chce mi sie go odkrecac. Ale trzeba bedzie to zrobic, bo przedpokoj juz "dojrzal" do odswiezenia.Polece wszedzie rowno z biela. U Tima jest tez zamiast pomaranczowego paska na scianie - ciemny turkus, ale to juz nie moj wplyw - sam taki kolor sobie kupil.
      Zamienilam cieple tonacje na biel, bo mnie meczyly, no i mieszkanie i tak juz male, optycznie sie wtedy zawezilo... Ale za to w ogrodzie uwielbiam kolory wszelkiej masci... :)))

      Usuń
  3. Ilekroć wchodzę na Twojego bloga to nie mogę się napatrzeć na te wszystkie cudowności: oryginalne zbliżenia kwiatów, mnogość kolorów, ciekawe aranżacje, odpowiednio dobrane szczegóły... no po prostu pięknie...
    Pozdrawiam w ten gorący poranek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beata, to raczej mi szczena opada z podziwu, jak zagladam do Ciebie... Perfekcjonistka z Ciebie! :)

      Usuń
    2. Zaskoczyłaś mnie teraz totalnie, a mnie się ciągle wydaje, że mi daleko do Was... Fajnie, że Cię poznałam :)))

      Usuń
    3. Kochana, przesadna skromnosc nie jest zaleta... hihi! ;)

      Usuń
  4. Piękne ujęcia ogrodowo-altankowe. Milo usiąść przy tak zastawionym stole i patrzeć na cudowne kwiaty. Zachwyciły mnie świeczki-rozgwiazdy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swieczki zakupilam w Aldi, byly jeszcze w ten desen swieczki-koniki morskie i wiele, wiele innych dodatkow, ktore bym chetnie zgarnela, niestety na drobne deko staram sie nie wydawac ostanio zbyt wiele... Wole zbierac pieniazki na te wieksze marzenia do spelnienia...
      Pozdrowionka... :)

      Usuń
  5. Dorotko Twój ogród nieustannie zachwyca:) A o konsekwencji kolorków nie wspomnę :))) Super miejscówka do posiedzenia.Pozdrawiam z upalnych Mazur.
    Ps. A niebieski towarzyszył mi od zawsze choć w chwili obecnej nie mam go za dużo w domu.
    Dobrze,że nie pozbyłaś się swoich dekoracji.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, mojemu ogrodkowi jeszcze sporo brakuje, ale wiadomo, nie od razu Rzym zbudowano, tym bardziej, jak naklady finansowe mam bardzo ograniczone (az sie chce mi w tej chwili zanucic piosenke "Skrzypka na dachu"...hihi!).
      A co do tej konsekwencji do kolorow, to jestem im wierna jak pies Burek... ;)))

      Usuń
  6. Chyba nikt nie wyobraża sobie lata bez tych kolorków. U Ciebie pięknie się komponują. Pozdrawiam. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie... Jak nie niebieskosci w domu, to przynajmniej na urlopie - jakis Atlantyk, lazurowe wybrzerze, niebo nad Hiszpania... ;)))

      Usuń
    2. ...albo jezioro na Mazurach i mazurskie niebo, ktore jest jedyne w swoim rodzaju! :)))

      Usuń
  7. bardzo ładna aranżacja, kolory rzeczywiście trafione, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie o Tobie myślałam :-) ależ się wyrabiasz ostatnio ;-)
    Ogród cudny po prostu a i w nazewnictwie kwiatów sie podciągam
    Dobrego tygodnia, pa, pa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz, naprawde? ;))) Jak mnie nie bylo, to mnie nie bylo, a teraz to chyba az za czesto (to taki rausz powrotny chyba...hihi).
      Iwona, Ja tez wszystkich nazw nie znam, czasami tylko niemiecka, tez sie ucze, wiele czytam w sieci na temat uprawy poszczegolnych roslin. Dlatego jestem wdzieczna, jak ktos mnie w nazewnictwie odpowiednim oswieci...
      Tydzien zaczal sie deszczem, ale to dobrze, wrecz odetchnelam z ulga, i moj przesuszony ogrod takze...
      Paaaaaa! :)

      Usuń
  9. Ale cudnie i kolorowo u Ciebie :) Prawdziwie letni, wakacyjny klimat.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudnie u Ciebie. A wszystkie niebieskości to moje ulubione.

    OdpowiedzUsuń
  11. WITAM DOROTKO!
    Masz tak wspaniale wszystko poukładane i takie kolorowe cudowne wnętrza i cudowny ogród,
    że nie mogę się napatrzeć .
    Dorotko Twoja rodzinka jest cudowna ,że pozwala Tobie na takie eksperymenty ,
    przecież masz wszystko tak wydmuchane ,wypielęgnowane ,że aż dech zapiera .
    pozdrawiam Ciebie serdecznie Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, Ja tam rodzinki nie pytam sie o pozwolenie... hehe! Robie swoje i tyle! ;)))

      Usuń
  12. Jejku jak pieknie- szczęka mi opadła.te dekoracje,lampiony- niebieski zawrót głowy.Jest wspaniale!Macie własne Niebo na ziemi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta dekoracja na stole ze swieczek w szklaneczkach, rozgwiazdy swieczki, no cała ta girlanda podoba mi sie przeokropnie i chyba odgapię sobie:) masz fajne okazy kwiatów w ogródku, u mnie w tym roku kwiató nie ma za wiele, wszystko młode sadzonki, mam nadzieje, że duzo czasu spędzasz w tej uroczej altanie....ja równiez miło wspominam naszą rozmowę....pozdrawiam tymczasem:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odgapiaj ile chcesz! :)
      Ostatnio chodza za mna swietne talerzyki w ksztalcie rybek (to o czym mowilysmy przez telefon), jestem normalnie chora jak wchodze do tego sklepu gdzie sa do kupienia. Zeby nie dosc zawrotna sumka przy zakupie na szesc osob (bo komplet lepiej sie prezentuje), juz bym je miala! Jest tam tez swietna metalowa puszka na herbate, bardzo podobna do tej co Ci wyslalam do cukru. Tej sobie nie daruje, musze koniecznie ja miec, bo juz tyle razy ja mialam w lapkach i dalej o niej mysle... Tak, tak... Czasami czlowiek musi, bo sie udusi... ;)

      Usuń
  14. Dorotko poczułam się jak nadmorskim kurorcie :) Ta kolorystyka, ten klimat lata... Dziękuję ci za to kochana, bo tak bardzo potrzebuję odpoczynku a ty mi właśnie go zaserwowałaś... I to w jakim wspaniałym wydaniu :)
    Pokochałam błękit, niebieski, granat i w ogóle wszystkie jego odcienie :)
    Pozdrawiam i rozmarzam się dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyspe w ogrodzie juz mam (pod swierkiem! hihi), tylko trzeba ja dopracowac, brak oczywiscie tylko basenu... Oj sasiedzi, by chyba mnie zlinczowali, jakbym basen sobie postawila. Dwa lata temu mielismy taki zwykly, pompowany , dosc sporych rozmiarow brodzik, to juz wtedy zdazylam sie nasluchac, ile to wody namarnujemy. W tym roku szczena mi opadla, jak uslyszalam ze jedna z sasiadek liczyla mi konewki z woda, ile ich nosze. Zeby to jeszcze szlo z jej kieszeni! A gdzie tam - nic z ta woda nie ma wspolnego i za nia nie placi - ot zwykla stara zazdrosna jedza! Mowie Ci, najlepiej miec wlasny dom, mieszkania tez oczywiscie maja swoje plusy, ale przynajmnie "na wlasnym" nikt sie nie przychrzania...
      Pozdrowionka! :)

      Usuń
    2. No to kochanie nie zazdroszczę sąsiadów :) Ja na szczęście mam super ludzi wokół siebie, zresztą Anglicy z reguły są wyluzowani hihihi

      Usuń
  15. Stół przepiękny nic tylko zasiadać lub w te kwiaty gnać
    Piękny letni post - dla tych co w biurze gnija :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale pięknie... cudnie, wakacyjnie... napatrzeć się nie mogę:)
    Pięknie nakryty stół:)
    ściskam wakacyjnie kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niebieskosciach chyba najlepiej mi wychodza aranzacje stolu....Ot, polaczenie przyjemnego z pozytecznym... :)
      Sciskam! :)

      Usuń
  17. magiczny ogród! a zastawa i dekoracja idealna:) kocham niebieskości:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. ...bo niebieskosci to moja ulubiona bajka! ;)

      Usuń
  19. Niebieski to też Mój ulubiony kolor...cudowne zmiany u Ciebie...Cieszę się że jesteś Dorotko .Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia dla synka .Buziaczki przesyłam gorące Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiany nie na taka skale jakbym chciala, ale....
      ... "na tyle krawiec kraje, na ile materialu staje"...
      Cmokasy! :)

      Usuń
  20. Pięknie udekorowałaś stół na letnie biesiadowanie :-). Zdjęcia roślin przepiękne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lato, to moja ulubiona pora roku.... Niestety nie oszukujac sie, powoli jest juz jego schylek. Widze to po zmianach w ogrodzie, rosna dynie, zaczynaja kwitnac chryzanteny.... Dlatego chociaz na stole niechaj klimat lata nadal trwa... :)

      Usuń
  21. Twoj ogrod jest po prostu zachwycajacy, zbieram szczeke!!
    I milosc do niebieskiego-podzielam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mozna tego koloru nie kochac? Kojarzy sie z tym co najprzyjemniejsze... :)

      Usuń
  22. Mały prywatny raj, bomba ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  23. W niebieskościach ci do twarzy. Ptaszek cudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...żebyś wiedziała, że dosłownie! W ciuchach jest to także mój ulubiony kolor... ;)

      Usuń
  24. Blue ..to jeden z najpiękniejszych kolorów , więc wcale się nie dziwie , że idzie z Tobą razem przez tyle lat .. Ślicznie jest u Ciebie ... zdjęcia boskie :-) Uściski wielkie moja imienniczko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciągnięte z sieci:

      "Kolor niebieski jest najbardziej popularnym kolorem. Ten kolor informuje o potrzebie dokonania czegoś nowego, oryginalnego, wyraża pragnienie aby inni dostrzegali naszą mądrość. Jeżeli jest to twój kolor to jesteś osobą, która umie opanowywać emocje, kontrolować swoje uczucia, pragniesz aby cię doceniano. Inne osoby w twojej obecności nabierają powagi. Jesteś osoba oszczędną w słowach, ubierasz się powściągliwie, jesteś nieśmiała i bardzo wytrwała. Ciemnoniebieski oznacza duża wiedzę, religie i podróże. Jest to barwa prawdy. Symbolizuje osobę, która kocha dzieci. Jasnoniebieski dotyczy sfery duchowej człowieka. Charakteryzuje osobę, lojalną na której można polegać.

      Zdrowie:
      Ten kolor działa przeciwzapalnie, ma właściwości znieczulające. Łagodzi wzburzone myśli i uczucia, łagodzi system nerwowy, uspokaja i wpływa na głęboki sen. Wnosi radość i spokój. Pomaga przy leczeniu chorób gardła, chrypki , gorączki, szkarlatyny, epilepsji, prostacie, reumatyzmie, biegunce oraz pomaga przy ząbkowaniu u dzieci.

      Uroda:
      Niebieski zaleca się dla osób tęższych, oraz dla osób o zniszczonej cerze. Podkreśla niebieskie oczy, stwarza wrażenie czystości i świeżości. Dobrze prezentuje się z bielą, kolorem popielatym i bladożółtym."

      ...coś w tym jest. :)

      Usuń
  25. Naprawa ekspres - super. Kwiaty u Ciebie przepiękne. Na pergolę jest taki wybór, że chyba ciężko Ci się będzie zdecydować na jedną roślinę ;) Niebieskości piękne. Trochę zazdroszczę, że masz ten jeden ulubiony kolor. Ja ciągle nie potrafię się zdecydować. A przecież dużo prościej kupuje się wszelkie dodatki itp., gdy w sklepie nie stoisz z dwoma takimi samymi rzeczami jedynie w różnych kolorach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, zdarza się, że Ja też nie mogę się zdecydować... Mam jeden (dość ulubiony!) sklep w Euskirchen, łaże tam od dłuższego czasu koło pewnych talerzy w kształcie rybek. Są w bieli i... błękicie! Kurcze... Akurat w obydwu kolorach , które preferuję w skorupach. Już nawet zdecydowałam się na trzy talerze w niebieskościach i trzy w bieli, tylko cena mnie hamuje...
      Przy robieniu zakupów, oczyma wyobraźni widzę już, jak to mogę z innymi rzeczami spasować i to bardzo pomaga. Przynajmniej nie stoję potem przed dylematem w domu - z czym to postawić, do czego przypiąć.

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że niezbyt duży... Ba! Ale nie narzekam w sumie...
      Dziękuję... :)

      Usuń
  27. Wow, dopiero co zachwycałam się poprzednią aranżacją stołu, a już przygotowałaś następną, równie przepiękną. Nie mogę wyjść z podziwu. Piękna altanka w otoczeniu rajskiego ogrodu. Siedziałabym w tych kwiatach z aparatem od rana do wieczora :-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mój blog zaszalał i wyświetlił mi się Twój stary post z dzisiejszą datą, ale to nic, cieszę się, że go przeczytałam, bo zdjęcia Cudne!!!!
      Buziaki :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)