Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 5 czerwca 2016

Trochę w stylu Hampton...

Hej!


O stylu Hampton nie będę się wiele rozpisywać, bo ma on sporą rzeszę sympatyków.
Tak w odpowiednio dobranych meblach,  jak i w dodatkach. Jest to nadzwyczajniej w świecie bardziej luksusowa wersja stylu marynistycznego. Zawiera to wszystko co mi się podoba - mieszankę współczesności i klasyki. Kolorystykę także moją ukochaną, bo niebieskości wszelkiej maści począwszy od ciemnego granatu, turkusu, szmaragdu, a skończywszy na pastelowym błękicie...
Niestety jest to styl, który potrzebuje wiele przestrzeni w pomieszczeniach, także nie mogę akurat u siebie zbytnio zaszaleć, bo metraż mieszkania mam taki jaki mam. Styl Hampton pasuje też podobno bardziej do nadmorskich willi. No cóż...  Ja akurat bliżej mam do Renu (rzut beretem) niż piaszczystej plaży. Ale w dodatkach wcale mnie to nie hamuje. Uwielbiam stwarzać u siebie ten sielankowy czas...
Czas niekończących się wakacji...

A więc zapraszam! :)




Talerze, które tu widzicie to mieszanka z dwóch całkowicie różnych sklepów. Jedne pochodzą z Butlers, a drugie z...?
...Kika! Dostałam normalnie szoku jak je tam zobaczyłam, bo wyglądają prawie tak samo jak te dość drogie z Butlersa. Białe praktycznie się wiele nie różnią od tych białych z Batlersa (seria "Portofino"), niebieskie z Kika (numer pod spodem)mają nieco inny odcień niebieskiego, ale wcale mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, wygląda to nawet dość ciekawie. Oczywiście obłowiłam się w  co się dało, bo przybyły mi miseczki do dipów, miski do zupy i talerze "rozgwiazdy"...
No powiedzcie sami, czy Ja mogłam koło takich ślicznotek przejść obojętnie?















W domu małe zmiany.

Po pierwsze - pokój dzienny przeżył malowanie. Kolor oczywiście jedyny i właściwy, czyli biały.
Została także obniżona półka. Zamiast dekoracyjnego kramu, rozgościły się na niej nasze dokumenty. Przedkładam obecnie coraz bardziej praktyczność rzeczy martwych. Wygląda to może mało wnętrzarsko, ale takie są uroki małych mieszkań - ot, trzeba sobie życie bardziej ułatwić niż skomplikować. Wcześniej dokumenty miałam w sypialni i było mi to bardzo nie na rękę, bo żeby coś przejrzeć lub poszukać to albo rozkładałam się z tym na łóżku w sypialni, albo niosłam to do pokoju dziennego na stół. Stwierdziłam, że po co mam utrudniać sobie życie, niech dokumenty będą tam, gdzie łatwiej mi się w nich rozeznać.




Przybyła nam też nowa półka z szufladami. Myślę, że pokój nabrał teraz więcej nowoczesności (przymknijcie oko na ten zegar, ale nie zdążyłam go jeszcze po malowaniu powiesić) ;)
Tutaj także, czyli w pokoju dziennym, rozgościły się letnie dodatki... :)))



Wymieniłam w witrynach gałki na kryształowe. Te orginalne czarne zbytnio mi się nie podobały.






I tradycyjnie już (no nie mogłam się powstrzymać!) trochę migawek z naturą w roli głównej... :)

Mały zielony gość na anemonie


Naparstnice

Ostróżki


Do następnego razu! Pa!

Wasza D.

51 komentarzy:

  1. styl Hampton jest cudowny, idealny na letnie imprezy za domem :) a pokój prezentuje się bardzo ładnie po malowaniu, ta praktyczność ma też swój charakter :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę się pod tym podpisać obiema łapkami! ;)

      Usuń
  2. Ja to sobie zawsze twojego posta dzielę na części :D Dla mnie przeczytać, obejrzeć to za mało. Styl marynistyczny bardzo mi się podoba wizualnie, ale nie mogłabym go mieć bo jest dla mnie za zimny. To znaczy, jakaś jego wersja jest w pokoju syna ale w formie koloru piasku- żółtego i niebieskiego. I tak jest wtedy dobrze :D
    Zastawę stołową masz cudną. Jeszcze nie miałam okazji widzieć w kształcie rozgwiazd, mimo, że chętnie oglądam ,,szkła" Miłego dnia Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, wiem że piszę trochę chaotycznie, ale to chyba dlatego że rzadko...
      I jak już zaczynam jakiegoś posta skrobać to okazuje się, że mam tyle do przekazania i to "z różnych parafii", że chyba wielu zaglądających tutaj po dojściu do końca posta albo nic już nie pamięta, albo...
      ...musi przeczytać jeszcze raz! hehehe! Ech... Zakręcam tych ludzi, oj zakręcam! ;))))
      Wiesz, każdy jest inny, każdy inaczej urzandza te swoje gniazdko. Ja też kiedyś miałam kolorowe ściany i nawet je lubiłam (pomarańcz, łosoś, piasek... Ba! Nawet koralową czerwień miałam!)Niestety moje mieszkanie jest zbyt ciasne na kolorowe ściany dlatego jest biel. Przy malowaniu jest to też praktyczne, bo nie muszę oklejać ekstra sufitu - po prostu jadę wszędzie na biało wałkiem... A niebieskości kocham! Nie tylko w dodatkach do domu, ale i w ciuchach czy biżuterii.Ja jestem bardziej typem, który lubi chłodną gamę kolorystyczną...
      Serdeczności Agatko! :)

      Usuń
    2. Chaotycznie - nie. Najczęściej w postach jest jeden wątek, u Ciebie kilka i dlatego sobie dzielę, aby spokojnie skupić uwagę kolejno na wątkach :))) Wychowałam się na białych ścianach w bloku i uważam, że ten kolor jest idealny do małych powierzchni. W domu jednorodzinnym pojawił się kolor ale to jakiś przypadek. To nie mój pomysł, tylko męża. Pierwszy rok mieszkania tutaj był dla mnie pod względem zdrowotnym bardzo zły i nie wiele z tego okresu pamiętam. W każdym razie syn miłośnik morza zażyczył sobie pokój w kolorze żółtego i niebieskiego z dodatkiem mebli w odcieniu drewna ( biały sufit) Wszędzie mam biały sufit, nie wiem jak bym była niedysponowana psychicznie to sufit musi być biały :P

      Usuń
    3. I tu masz rację! Dla mnie też sufit MUSI być biały!
      Szczególnie ważne to jest przy niskich sufitach, a takich jeszcze pełno jest we wiejskim starym budownictwie. Parę lat temu urlopowaliśmy się w PL w takim właśnie pomieszczeniu, gdzie wszędzie była drewniana boazeria i na tym niskim suficie również. Dodam tu, że sufit mogłam dotknąć palcami ręki nie stając wcale na czubkach butów. To było okropne uczucie, bo leżąc w łóżku i patrząc na ten ciemny sufit miałam wrażenie, że się zaraz uduszę. Wynieśliśmy się z tamtąd jak najprędzej! I pomyśleć, że wystarczyłaby tam tylko trochę farby na suficie i już inaczej by się oddychało...
      Powiem Ci, że Twój synek dobrze połączył kolorystykę.Byłam już w pomieszczeniach z takim zestawieniem. Masz ten pokój u siebie na blogu?

      Usuń
  3. No i pozazdroscilam Ci tych talezy :-D . Szczegolnie cudne sa te rozgwiazdy , sprobuje poszperac u nas, a moze i ja cos znajde w podobnym stylu . Jak zwykle piekne zdjecia natury , Ty to masz oko. Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, na te talerze czaiłam się bardzo długo. Najpierw wypatrzyłam je w Butlers. Seria "Portofino" podbiła od razu moje serce. Można było kupić talerze,talerzyki i miseczki w kształcie rybek, muszli i rozgwiazd.Różnej wielkości i w tych dwóch podstawowych kolorach. Cena jednak mnie powalała, bo przecież jak już kupić to nie jeden talerz tylko sześć sztuk do kompletu. Udało mi się raz utrafić na 50% przecenę i nabyłam duże płaskie niebieskie (rybki). Resztę planowałam dokupywać po trochu. Niestety jak pojechałam po "muszelki" okazało się, że talerzy już w sklepie na stanie nie ma.Poszperałam online i znalazłam resztkówki tej serii i to naprawdę sporo przecenione i podjęłam decyzję - kupić!A parę dni później podobne talerze pojawiły się w Kiku - to nawet się nie zastanawiałam - dokompletowałam... Skorupy w takich klimatach strasznie mi się podobały od zawsze chyba... Zajrzyj na Pinterest, tam znajdziesz naprawdę piękne inspiracje w aranżacjach stołu w stylu Hampton i z cudownymi talerzami... ;)))
      Sciskam! :)

      Usuń
  4. O Pani kochana, poszalałaś, ze ho ho !! ja tez przedkładam praktyczność nad inne rzeczy i ostatnio pochowałam lub pooddawałam większość durnostojek, teraz mam więcej miejsca i mniej do sprzątania ;), no i zmiany u Ciebie podziwiam, bo jesteś w tym niezła ;). Styl Hampton uwielbiam i nawet mogłabym u siebie poszaleć, ale zwyczajnie nie mam kasy na zmiany nawet małe i muszę lubić to co mam póki co ;)
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, DOWODY proszę pokazać z tymi ubytkami w durnostójkach! hehe! Jeden z Twoich postów na ten temat był zaj....szczy! ;)

      Usuń
  5. Wakacyjna odsłona salonu jest super sielska, ale powiem Ci, że zielony gość pobił swym urokiem osobistym absolutnie wszystko! :))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zielony gość bardzo upodobał sobie tego anemonka. Dzisiaj po przyjściu z pracy znowu go tam widziałam. Ba! Musi mu chyba smakować ten kwiatek... ;)

      Usuń
  6. Nie no na te talerze w kształcie rybek zachorowałam, rozgwiazdy tez są git! ale u mnie by nie pasowały, w ogóle masz zmysł do aranżacji, mogłabyś organizowac przyjęcia. Zazdroszczę Ci,że możesz sobie tak układac, podjadać i podziwiać ...ja na razie podziwiam cegły, które sie murują w altanie i nie wiem kiedy będzie koniec....jestem ciekawa co u Ciebie , jak chłopaki??? WSzystkie! Musimy się zdzwonic Dorotko:)) Całusy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko odezwę się, zadzwonię to pogadamy, ale to już nie dzisiaj. Normalnie padam na twarz, jest strasznie duszno na dworze, co i rusz jakieś burze,opady, taka pogoda jest bardzo męcząca...
      Narka! :)))

      Usuń
  7. Ależ cudna ta ceramika ! ja cos podobnego mam tylko w bieli i tez zakupiłam w kiku :) jeśli chodzi o granaty ,kobalty ,niebieskości wszelakie to ja lubię ale w kwiatach i ciuchach :)cudowne ogrodowe foty i te stworki ,które w kadrze zagościły :) pozdrawiam,buziol Lidka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zestaw tych talerzy to będzie chyba mój ulubiony na czas lata! ;) Gości ostatnio przy każdym biesiadowaniu w ogrodzie... :)
      Szkoda, że nie masz bloga to pochwaliłabyś się swoimi zdobyczami.Kto wie, może bym i coś od Ciebie wydębiła... hehe! ;)

      Usuń
  8. Przecudnie nakryty stół. I jak tak się rozglądam u Ciebie to czuję powiew wiatru i słyszę szum ocenu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat powiew wiatru bardzo by się przydał, bo duchota dzisiaj na dworze okropna...;)

      Usuń
  9. Cudownie i Hamptonowo i to wcale nie trochę :) Napatrzeć się nie mogę, bardzo i się podoba, nawet kwiaty dopasowały się idealnie kolorystycznie do nadmorskiego klimatu.
    Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kwiatami to przypadek...hihi! ;)
      Pozdrawiam...

      Usuń
  10. Pięknie u Ciebie, a na ceramikę napatrzec się nie mogę, bardzo lubię białą ceramikę łączyć z inną w każdym odcieniu niebieskim i turkusowym. Stół gotowy na letnie przyjęcia, po prostu nic tylko otworzyć sezon wakacji :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, byłam u Ciebie i coś mi się wydaje, że te Twoje rozgwiazdy bardzo mają się ku moim... hehe!Trzeba je ożenić! ;)))

      Usuń
  11. no nie mogłaś, takie cuda! magia! tak czekałam na Twój nowy wpis, że już się martwiłam - i niespodzianka! przegapiłam poprzedni :))serdeczności :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Podstawki w kształcie rozgwiazdy-jestem kupiona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam w tamtym tygodniu, rozeszły się jak świeże bułeczki... ;)

      Usuń
  13. Super talerze i miseczki. Ja też takie chcę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, jak popędzisz do Kika, to może jeszcze je złapiesz... ;)

      Usuń
  14. Talerze skradly mi serce są piękne .Slicznie jest u Ciebie.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana, ależ pięknie nakryty stół. I w domu u Ciebie nawet wakacje...
    achhhh bosko:)
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękne niebieskości! Zrobiło się tak wakacyjnie, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. I takie cudenka sa w Kiku? Az bede musiala pojechac :-) Piekna aranzacja :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy coś jeszcze złapiesz, naczynka te rozeszły się bardzo szybko. Ja żeby to skompletować obleciałam dwa Kiki...

      Usuń
  18. Ale Ci się udało polowanie w Kiku. Ten odcień niebieskiego nawet bardziej mi się podoba. A talerze - rozgwiazdy są super na lato!! Zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, na skorupy co mi się podobają jestem w stanie wydać ostatni grosik... ;)))

      Usuń
  19. Zastawa jest fantastyczna! Fajnie, że znalazłaś talerzyki w Kiku, tam czasem można złowić na prawdę super rzeczy :)

    Pozdrawiam, Ania.

    OdpowiedzUsuń
  20. U nas też widziałam te talerze ale w ilościach mikroskopijnych więc nie kupiłam, ale u Ciebie cała zastawa, pięknie wygląda !!!!
    Gałki idealnie pasują, dodały lekkości i te Twoje witryny i ich zawartość dech zapiera, ślicznie.
    A zdjęcia makro obłędne !!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. O Boże, jak u Ciebie bosko!!!! Chyba też stanę się zwolenniczką tego stylu;) Kocham niebieski z wszystkimi odcieniami....:) Pozdrawiam, robisz kapitalne fotografie:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Dorotko, chociaż niebieski to zdecydowanie nie "mój" kolor, to u Ciebie absolutnie mnie zachwyca! Konsekwencja i dopieszczenie godne podziwu, po prostu mistrzostwo świata :) A te cudne miseczki rybki i rozgwiazdy FANTASTYCZNE! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny stół! Wszystko cudnie dopasowane! Brawo za konsekwencje w Twoich wnętrzach.

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny pokój dzienny i pięknie nakryty stół... choć niebieski to nie "mój" kolor. Gustuję zdecydowanie w cieplejszych barwach. Nie mniej... wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudownie! Barwy iście wakacyjnie i ten klimacik....

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudnie u Ciebie. Morska porcelana przecudna.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kobieto wyczarowałaś przepiękną, klimatyczną aranżacje pachnącą morzem, piaskiem, słońcem, wakacjami i wszystkim tym co najlepsze:)Cudnie!! Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dorotko, Ty wiesz, bo już o tym niejednokrotnie pisałam, że uwielbiam oglądać Twoje aranżacje... i domowe i stołowe :) Pokazujesz po prostu cudeńka, od których trudno wzrok oderwać. Tyle cudnych przedmiotów, że przy każdym zdjęciu muszę się zatrzymać na dłużej :)Przepiękne biele i niebieskości, niespotykane naczynia, po prostu super :)
    Zdjęcia natury wspaniałe, szczególnie zachwyca mnie to z konikiem polnym :)
    Ściskam Cię serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Niebieski teraz chyba króluję, mnie tez się bardzo podoba we wnętrzach. Zmiany na szóstkę Dorotko!
    Pozdrawiam serdecznie-D.

    OdpowiedzUsuń
  30. Sama zastanawiam się nad wprowadzeniem trochę kolorow na moj stol ;) a ten niebieski jest bardzo ladny...pzdrowienia zostawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
  31. Sama zastanawiam się nad wprowadzeniem trochę kolorow na moj stol ;) a ten niebieski jest bardzo ladny...pzdrowienia zostawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
  32. ale stworzyłas piękny klimacik! Wszystko takie dopieszczone, dopasowane i zdjęcia jak marzenie :)
    Wiesz ,że ja też lubię turkusik, niestety moja czerwona ściana dominuje, co wcale mi nie odpowiada i kompletnie nie potrafię się do niej dopasować, ale nic nie poradzę.
    Twoje turkusy Dorotko zachwycają mnie ogromnie, cudnie, po prostu cudnie !!!!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo fajne nakrycie stołu/dekoracje, zdjęcia niczym z gazety :) No ale ten pasikonik przebił wszystkie - jest cudowny, przepiękne zdjęcie! Buziaki i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. U ciebie jak zwykle przepięknie :-) jestem pod wrażeniem :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wpis może nie na czasie, ale polecam do kompletu półmisek rybkę do kupienia tutaj: https://www.finenordic.com/rice-large-fish-shaped-serving-platter-in-mint.html. Rabar 50 %. Ja już czekam na przesyłkę;-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)