Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


czwartek, 22 grudnia 2016

Jeszcze tylko dwa razy iść spać i... Wigilia!

Hej!


Pewnie  kto ma, albo miał małe dzieci, ten zna ten sposób, w jaki dzieciaki można uświadomić, kiedy to będą święta, urodziny, przyjedzie ciotka-klotka, etc. hihi! ;)
Małe dzieci nie mają poczucia czasu, także to jest sposób najlepszy na wytłumaczenie - jeszcze tylko dwa razy iść spać i będzie Wigilia! Akurat Ja tego swoim dzieciom nie muszę tłumaczyć, już wyrosły z takiego wieku. Ale czy Ja się w ogóle położę przez te  dwie nocki?
Oto jest pytanie...
Obiecałam sobie nie robić stresu i rozłożyłam w czasie co i kiedy mam upiec, co ugotować, ale i tak jakoś mam wątpliwości, czy się z wszystkim wyrobię, także wybaczcie mi zalegające maile do odpisania, czy komentarze...

Jak będzie wyglądał nasz stół Wigilijny w tym roku?
Właśnie tak....


W tym roku na stole rządzi biel ze srebrem, jest lśniąco, i ze skrzeniem! :)
W tamtym roku ozdobą stołu były owoce granatu TUTAJ, w tym postawiłam na dekoracyjne białe jabłka... Docelowo miały zawisnąć na choince, ale w trakcie jej ubierania doszłam do wniosku, że zbyt się tam wtopią w całość i nie będą wcale wyeksponowane, a tak... Hmmmm... Muszę powiedzieć, że dość fajnie to wygląda. Uważne oko zauważy, że na stole nie ma prawie  żadnych ozdób.  Rolę dekoracyjną przejął świecznik nad stołem (bardzo go sobie pod tym względem doceniam), oraz parapet i to naprawdę starczy, inaczej byłby przesyt w tym dość i tak już małym (czyt. zagraconym) pokoju,  zresztą nasz stół nie jest zbyt obszerny, a miejsce na jedzenie przecież też musi być.
Na stole ułożyłam skromnie, bo tylko parę gałązek jodły. Nie za dużo tej choinkowej zieleni, nawet i co niektórzy z Was już pisali w komentarzach, że trochę mało tego zielonego u mnie. Otóż moi drodzy  - jestem alergiczką na żywicę i muszę bardzo uważać, żeby z nią mieć jak najmniej kontaktu. Dlatego nasze drzewko świąteczne to jodła, która właściwie żywicy nie ma, nie kłuje, ale i nie pachnie... Dlatego na witrynach wysoko mam gałązki świerka srebrnego (ozdabiałam świecidełkami w rękawiczkach). 
Na talerzach pięknie złożyłam serwetki w kształt gwiazdy betlejemskiej, jeżeli ktoś ma ochotę się pobawić w takie składanie, to umieszczam filmik z You Tube. Ja użyłam serwetki bibułowej o rozmiarze 40/40.





 







I na zakończenie...
Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że to będzie już ostatni post o tematyce świątecznej w tym roku... Więc żeby się nie spóźnić...

Zyczę wszystkim tutaj zaglądającym 
Zdrowych, radosnych i rodzinnych świąt Bożego Narodzenia!
Ze spokojem w sercu i pokojem na świecie...

Wasza "voncologne"  :)

45 komentarzy:

  1. Przepiękne dekoracje świąteczne,ostatnio i za mną chodzi biel, wszystko glamour. Lubię jak się świeci :-) Wesołych świąt Dorotko :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne dekoracje!!!
    Wspaniałych, rodzinnych i magicznych Świąt!!!
    Serdecznie pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że jeszcze zajrzysz tutaj żeby co nieco przeczytać ;)
    Zdrówka, spokoju i odpoczynku po tych wszystkich przygotowaniach, dla Ciebie i Twojej rodzinki!
    bZuzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że zajrzę! Wpadnę też do Ciebie z życzeniami i przy okazji obejrzeć co tam nowego...
      Uściski ślę z kuchni pachnącej smażoną rybką...)

      Usuń
  4. Niech te święta Bożego Narodzenia przyniosą Wam wiele radości – wspólnie spędzonego czasu, rodzinnej atmosfery, dużo radości i tyle optymizmu, by nie skończył się przez cały zbliżający się rok. Życzę Wam, abyście to Boże Narodzenie spędzili w atmosferze miłości i wzajemnego zrozumienia. Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie zaaranżowałaś stół, elegancko i z umiarem, a Twój wieniec nieustannie mnie zachwyca
    Dorotko, życzę wszystkiego najlepszego, zdrowia, wiele radosci i śniegu na Święta. :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana Dorotko,
    Wspaniałych, rodzinnych i magicznych Świąt!!!
    Cieplo pozdrawiam
    Karina

    OdpowiedzUsuń
  7. U Ciebie już prawie wszystko gotowe. A u nas choinka jeszcze na tarasie, a drugi stół (łączymy z tym "codziennym") jeszcze się kurzy w piwnicy. Prezenty nie spakowane. Burdel wszędzie wielki... poza kuchnią. Tą właśnie kończę sprzątać, żeby główne gotowanie w miłym otoczeniu się odbyło. Cała reszta jutro i w sobotę przed południem (to choinka pewnie).
    Ściskam Cię bardzo, bardzo mocno. Spokojnych i radosnych Świąt Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, A Ty myślisz, że u mnie tak wszystko na cacy już jest?
      Piszę do Ciebie z pobojowiska w kuchni. Teraz przydałoby się strzelić parę fotek w stylizacji realnej - zlew pełen brudnych garów, zmywarka pełna czystych (tych nie mam czasu wyjąć i posortować), smażyłam filety z łososia do ryb po grecku, także wszędzie popryskane olejem. A Ja uwijam się po kuchni w piżamie - przyszłam z pracy z bólem głowy i myślą - chyba mnie jakiś wirus dorwał. Myśl straszliwa, bo moim domownikom groziłyby święta bez mojego w nich udziału i wiesz sama co to znaczy, jak moi faceci nie wiedzą nawet, gdzie są przysłowiowe widelce (noooo... to akurat wiedzą, ale inne rzeczy to niestety nie).Więc napisałam szybkiego posta, wskoczyłam do wanny, w piżamę i....... do łóżka! Wyciągnął mnie z niego dopiero mój Najdroższy z przerażeniem w głosie - "...a te rozmrożone ryby, to kiedy zamierzasz zrobić?". Zwlekłam się z łoża i działam!
      W piżamie, ale trwam na posterunku!
      Jak prawdziwa Matka-Polka!
      ....i zaraz zabieram się za tarcie warzyw.
      A tą stylizację stołu, to zostawię chyba tak jak jest, aż do soboty. Przynajmniej nie będę musiała jeszcze raz wszystkiego układać... ;)
      Także kochana, jakbyśmy się jeszcze nie styknęły przed świętami, to Wam również spokojnych i radosnych świąt!
      Na bloga do Ciebie jeszcze zajrzę! :)

      Usuń
    2. Czuję się pocieszona :D Zwłaszcza tą nierozładowaną zmywarką, bo u mnie to stan permanentny ;)

      Usuń
  8. Ślicznie wyglądają te serwetki, pięknie. Bardzo ładna kolorystyka.
    WESOŁYCH ŚWIĄT

    OdpowiedzUsuń
  9. Wesołych świąt dla Ciebie i rodzinki. Kasia mazurskie pasje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dorotko, nie mam czasu czytać, pooglądałam obrazki:) Stół przepiękny dlatego piszę! Wesołych świąt dla Ciebie Twojej rodziny i przyjaciół.

    OdpowiedzUsuń
  11. Twój stół i w ogóle cały pokój jest tak bajkowy, te mieniące się i iskrzące dekoracje nadają taki klimat, że nie mogę przestać się zachwycać. Jeszcze raz życzę Ci pięknych, radosnych chwil w te święta. Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ślicznie nakryty stół. Zdecydowanie moje klimaty, choć pewnie u Nas takich kolorów tym roku nie będzie.
    Życzę Wesołych świąt dla Ciebie i całej Twojej rodziny.
    Dorota (Niedoskonała-mamma)

    OdpowiedzUsuń
  13. Radosnych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękna zimowa biel na Twoim stole. Jak w krainie Królowej Śniegu;-)
    Pięknych, radosnych i szczęśliwych świąt życzę Tobie i Twoim bliskim. Serdeczności ślę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna zimowa aranżacja. Wzdycham do Tych Twoich ślicznych kryształowych śnieżynek:-)
    Radosnych i ciepłych Świąt Dorotko!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie u Ciebie wygląda stół wigilijny. Ta biel jest bardzo elegancka. Gdyby nie tęsknota za czerwienią, też bym stawiała na biel szczególnie, że za oknem u nas biało nie będzie. Tobie również życzę pięknych i radosnych świąt.

    OdpowiedzUsuń
  17. Spokojnych i pogodnych Świąt życzę :) Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pozytywnego zatrzymania, zadumy, odpoczynku. Radości z czasu spędzanego w Święta z Najbliższymi. Miłości i zdrowia dla Was :-)! Magii i wszystkiego, co sprawia, że warto żyć i być.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak pięknie u Ciebie... Wyjątkowych Świąt dla Ciebie i całej rodzinki! Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dorotko, Twoje dekoracje zawsze zapierają mi dech w piersiach :-)
    Radości i spokoju na dalszą część Bożego Narodzenia dla całej Waszej rodziny!
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  21. Samych dobrych rzeczy z okazji Świąt :) Uścisków moc.

    OdpowiedzUsuń
  22. W tym roku moje talerze też zdobiły tak ułożone serwetki. Pięknie u Ciebie.
    SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dorotko dziękuję Ci że zawsze do mnie wpadasz i zostawiasz swoje słówka.Czasem czytam Cię u innych i jak bym swojego klona spotkała,często śmieje się do łez.Trwaj Dorota nawet nie wiesz ile energii kobitom dodajesz ja sobie życzę czytać Cię w następnym roku i oglądać piękne foty i nie ma że boli.Zdrowia!!!! ps. ja dziś miałam trzeci dzień świąt tylko dla siebie,wczoraj zapowiedziałam że dziś nikogo nie obsługuje,na nikogo nie czekam i nic nie robię,rano zrobiłam się na bóstwo(żeby nie wyglądać jak postrach po tygodniu tyrania)uwiłam gniazdo z książkami,gazetami ,pilotem ,kompusiem,ciastem i kubłami herbaty i o dziwo UDAŁO SIĘ!!! Ja byłam grzeczna za to orkan Barbara szalał po Polsce a chłop kręcił się po chałupie i mówił ,nareszcie się wszyscy na Tobie poznają :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę tego trzeciego dnia świąt, i powiem Ci, że to bardzo dobry pomysł! Szkoda, że w te święta już go nie wykorzystam, bo Ja też tak chcę!;) Ale... Taki dzień nieco podobnie - będę miała... Hmmmm...Kiedy???
      W Sylwestra... hihi! ;) Pewnie wiele osób, które przeczytają ten komentarz będzie zaskoczonych i może popuka się w głowę, ale Ja od paru lat wprowadziłam w naszym domu taką modę - nie zapraszam nikogo i nie daję się nikomu zapraszać. Dlaczego? Po pierwsze nie zawsze do północy dotrwam (ot, starość.Czasy kiedy to Sylwester był u nas hucznie celebrowany mam już jak widzisz poza sobą. Może, gdybym nie musiała pracować zawodowo byłoby inaczej, a tak - jeżeli Sylwester (bądź Wigilia) wypada w tygodniu - do południa muszę jeszcze pracować. Po drugie, po przygotowaniach do świąt (tak jak napisałaś - tyrania, mimo że wiele rzeczy porozkładam sobie w czasie) ostatni dzień roku spędzam spokojnie, potrzebuję wypocząć. Nie piekę na tą okazję żadnych ciast (ewentualnie kupuję jakiegoś gotowego torta)i robimy wieczorkiem raclettowe grillowanie. Moje dzieciaki bardzo to lubią, fakt że w domu potem czuć bestialsko przez dwa dni smażonym tłuszczem, ale na ten jedyny raz w roku jestem w stanie poświęcić swoje nozdrza.
      Uśmiałam się z tego ostatniego zdania w Twoim komentarzu.. hihi! ;) Dowcipnić ten Twój facet!
      Uściski Basiu! :)

      Usuń
  24. Mam nadzieję, że Swięta minęly w magicznej atmosferze;-)Świetny blog, bardzo mi się podoba i zostanę na dluzej...A teraz wszystkiego dobrego w Nowym Roku;) I przeżycia tego Sylwestra;)Mam trochę podobnie...Wolę dom, cieple kapcie i spokój niż huczną zabawę;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Z winszowaniem świątecznym nie zdążyłam, dlatego śpieszę z noworocznym ;)
    Życzę Wam aby 2017 był spokojny, szczęśliwy i pełen życzliwości! Do siego Roku!

    A teraz idę kolejny raz popodziwiać lodowe gwiazdki;)

    OdpowiedzUsuń
  26. I po świętach :) Dzieciaki rzeczywiście mają dziwne poczucie czasu ;)
    A Tobie wszelkiej pomyślności w nadchodzącym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  27. O mamuńciu kochana, czytam, oglądam i przeszczęśliwa jestem, że nie zdążyłam tu zaglądnąć przed Świętami, bo dół murowany :(. Przez dwa tygodnie piekłam setki ciastek, wiem, wiem głupia ja, sama sobie to zrobiłam i postanowiłam obdarować tradycyjnymi ciastkami całą swoją rodzinę. Później wyjazd do Polski i odwiedzanie wszystkich. W ten sposób byłam w Święta tak zmęczona, że Twoje cudowne dekoracje w moich ukochanych kolorach chyba by mnie do spazmatycznego płaczu doprowadziły. Boże jakie to było śliczne :) mmmmmmmm A co do Sylwestra, to mamy bardzo podobnie, z dwoma różnicami. Dziecka bawią się w świecie a grill dzieje się na zewnątrz i nie śmierdzi w domku. Miłego ostatniego dnia starego roku i samych pięknych chwil w nowym 2017 i może jeszcze życzliwszych sąsiadów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, Ja rozłożyłam sobie w czasie wszelkie pieczenia, ale i tak nie udało mi się uniknąć stresu i zmęczenia... Dobrze, że Wigilia wypadła w sobotę, to przynajmniej posprzątałam sobie nasze kąty bez wielkiej spinki. Fajnie, że święta są, ale i fajnie że już minęły...
      ...i Sylwester, i Nowy Rok! hihi! Chociaż tak jak napisałam w komentarzach wyżej - akurat tych dwóch ostatnich zbytnio nie celebruję, podchodzę do nich bardzo luźno, jest już po południu, a Ja jeszcze łażę w piżamie... ;))) W domu unosi się zapach wczorajszego Raclette, niestety my nie mamy możliwości teraz zimą grillowania na dworze (a szkoda!). Z racji, że dużo nam jedzienia z tej imprezy zostało, także dzisiaj druga tura grillowania - jak już, to już! Wszystko unieszkodliwimy za jednym smrodem! ;)

      Usuń
  28. Wielu dobrych szans w Nowym Roku! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  29. Pięknie u pani,wszystkiego dobrego w Nowym Roku:))

    OdpowiedzUsuń
  30. Pięknie zaaranżowany stół. Uwielbiam biel połączoną ze srebrem, bo wygląda to bardzo elegancko. Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pozdrowienia zostawiam :) Lubię do Ciebie zajrzeć ot tak :D

    OdpowiedzUsuń
  32. To i ja dziękuję i zostawiam życzenia, Ty masz zawsze zaplanowane te ozdoby i w ogóle, szczerze Ci zazdroszczę, bo ozdabianie stołu u mnie zawsze kuleje z roku na rok, tez zaczęłam wcześnie przygotowania, i wydawało mi się, ze zdążę i będę mega zrelaksowana, ale wzięłam sobie 2 zlecenie na głowie i moje plany się rozjechały na tyle, ze prawie padłam na twarz, i zabrakło czasu na ciasteczka i inne fajne rzeczy... mam więc nauczkę porzą
    dną, żadnych zleceń dla obcych ludzi na Wigilie nie brać ;)
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, Ja bardzo lubię ozdabiać stół, co nie znaczy, że robię to na okazję każdego kawkowania, czy absolutnie każdych spodziewanych gości. Często nie mam na to czasu, albo i się po prostu nie chce, bo też chcę wypocząć i wtedy wszystko przebiega bardzo normalnie (czyt. przeciętnie), bez szału ze świeżo upieczonymi ciachami na stole, świeżo uprasowanego obrusu, dekoracji, serwetek, nienagannej porcealany i beszteków... Często bywa tak, że pijemy tylko kawę (herbatę) z różnej maści kubków....
      ...i finito! ;)
      A co do brania sobie na głowę jakichś zleceń przed świętami (czy BN, czy Wielkanocnych)Ja się nauczyłam mówić NIE... A zdarzało się, że ktoś prosił mnie o upieczenie dodatkowego makowca, czy torta. NIE i koniec! Dlatego bo Ja czasami jestem zmuszona zmienić plany (ot, ze zmęczenia, czy po prostu odpuszczenia sobie niektórych spraw), gdyż Ja mogę sobie wyobrazić święta bez na ten przykład makowca.
      A jak komuś innemu obiecałam?
      To muszę wtedy padając na twarz wywiązać się z danego słowa.
      Tak więc nauczyłam się odmawiać - jeżeli myślisz NIE, to powiedz NIE! I to jest moja dewiza, bo jeżeli powiem TAK, a w głowie huczy wręcz przeciwna myśl, robię nie tylko sobie krzywdę, ale i mojej rodzinie.
      Uściski!

      Usuń
    2. Toteż właśnie, ta krzywda mi cały czas w głowie siedzi, wiem, ze koniec końców jakoś wyszło i było nawet fajnie, ale pozostaje to, że jednak coś zawaliłam by inni mieli super, więc rade do serca biorę od Ciebie i mówię _nie_ od dzisiaj, pal licho tą kasę.
      nasze Święta ważniejsze :)

      Usuń
  33. Ależ niesamowite zdjęcia :) Cudowny klimat!
    Najlepsze życzenia!

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie bede bardzo oryginalna, gdy skwituje wystroj przepiekny. I juz sama nie wiem czym sie bardziej zachwycac, czy porcelanowymi jablkami, czy fasadami domkow. skad Ty bierzesz takie cudenka?
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...ze sklepów kochana! I niekoniecznie zawsze tych drogich... ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)